Mastercard i Visa na straży cnoty
Tagi:
homoseksualizm,
queer
Na facebookowym fanpage'u sklepu internetowego bearbook.pl pojawiła się 1 marca taka wiadomość:
Kochani,Polskie oddziały organizacj kartowych (czyli Visy i MasterCarda) uznały bearbook.pl za stronę pornograficzną i odmówiły akceptacji płatności kartami na naszej stronie za pośrednictwem systemu DotPay: "Na dzień dzisiejszy operator krajowy nie wyrazi zgody na procesowanie filmów o tematyce erotycznej". W zamian jednostronnie zaproponowano nam akceptację transakcji przez zagraniczne oddziały tych firm i 20 (!)-procentowe prowizje od każdej płatności oraz półroczne przetrzymywanie tych środków u siebie. Nie możemy się na to zgodzić, w związku z tym wyłączyliśmy kanał płatności kartami kredytowymi przez DotPay, bo każda taka transakcja oznaczała, że prowizje zjadają praktycznie cały nasz zysk ze sprzedaży, a pieniądze z transakcji z dzisiaj dostaniemy we wrześniu.
Przepraszamy Was za te niedogodności, pracujemy nad rozwiązaniem tego problemu, jednak na razie płatności kartami w bearbook.pl przez DotPay nie będą możliwe. Bez zmian działają natomiast transfery typu mTransfer czy Płacę z Inteligo.
Jednocześnie konia z rzędem temu, kto wskaże na stronie "filmy o tematyce erotycznej" - podczas gdy te same filmy dostępne są Merlinie czy Empiku i bynajmniej nie są zaznaczone jako "Tylko dla dorosłych".
Widocznie słowa "gej" i "film" występujące obok siebie w niektórych chorych umysłach kojarzą się jednoznacznie.
Wasz - zasmucony dziś - Miś Dyrektor.
W skrócie: DotPay zablokował płatności kartami Visa i Mastercard na stronie bearbook.pl, tłumacząc to brakiem zgody wyżej wymienionych systemów płatniczych na przetwarzanie płatności za zakupy filmów pornograficznych. Oczywiście sklep nie ma w swojej ofercie treści pornograficzny, co z resztą nie ma żadnego znaczenia, bo system płatności DotPay (ani Visa, ani Mastercard) nie jest od tego, aby stać na straży moralności i oceniać, za co mogą, bądź nie mogą płacić jego klienci. (Choć jeżeli tak bardzo przejmują się ich moralnością, to jakim cudem systemom płatniczym nie przeszkadza fakt, że ogromna część ich zysków pochodzi ze współpracy DotPay z Chomikuj.pl, która umożliwia ściąganie pirackich treści [w tym pornograficznych?]). Jak napisałem jednak, to czy bearbook.pl handluje pornografią, czy nie, nie ma żadnego znaczenia, bo nawet gdyby to robił, to po pierwsze Mastercard ani Visa nie są od oceniania naszych wyborów zakupowych, po drugie w rzeczywistości wcale nie chodzi o pornografię, a mamy do czynienia ze zwykłą akcją dyskryminacyjną środowiska LGBT. Sklep bearbook.pl kieruje swoją ofertę właśnie do osób zainteresowanych tematyką LGBT w kulturze. Możemy tam znaleźć np. filmy Almodovara, dziennik Mirona Białoszewskiego, powieści Witkowskiego i Cunninghama albo komiksy wydawnictw Abiekt i Centrala.
Decyzja systemów płatniczych jest nie tylko nieuczciwa w stosunku do klientów sklepu bearbook.pl, ale może mieć szerokie, bardzo negatywne konsekwencje społeczne. Mianowicie prowadzi ona do stygmatyzacji środowiska LGBT, sugerując że wszelkie treści związane z tą tematyką są treściami pornograficznymi. Jest to oczywista nieprawda, która wzmaga negatywne stereotypy na temat osób LGBT i pokazuje jak ksenofobiczne i homofobiczne interpretacje rzeczywistości są wstanie zafałszować stan faktyczny. O wadze opisywanego zjawiska w kwestii wolności słowa może świadczyć fakt, że gdy po głosach sprzeciwu DotPay zgodził się powtórnie rozpatrzeć sprawę bearbook.pl, sklep bearbook.pl sam się ocenzurował i wyłączył dostęp do części swojego asortymentu (albumy z aktami i sztuką gejowską)
"Dla świętego spokoju, wyłączyliśmy też do czasu ponownej decyzji, dostępność naszych albumów"
Nie trudno się domyślić, że zrobił to, aby spełnić wszelkie wymagania Visy i Mastercard. Tym samym ich działalność doprowadziła do cenzury prewencyjnej i w konsekwencji do zmniejszenia asortymentu sklepu, co zadziałało na niekorzyść klientów i sklepu.
Dodatkowo sugestia, aby bearbook.pl obsługiwał karty Mastercard i Visa za pośrednictwem zagranicznych operatorów i tym samym godził się na skandaliczne warunki współpracy (pół roku przetrzymywania środków przez pośrednika i 20proc marża) ma znamiona nękania i pokazuje, jak bardzo korporacje wykorzystują swoją silną pozycję wobec słabszych kontrahentów. Co jest niebezpieczne nie tylko z powodu polityki emancypacyjna (dyskryminacja środowiska LGBT), ale też polityki gospodarczej (niszczenie małych i średnich przedsiębiorstw).
Swój protest przeciwko zaistniałej sytuacji można wysłać za pośrednictwem formularza kontaktowego na stronach DotPay, do czego serdecznie zachęcam.




5 comments
Aż przysiadłam z wrażenia. Serio to skandal o którym powinno się chyba pisać wszędzie gdzie tylko się da. Jestem bardzo ciekawa czy ten system działa równie powszechnie w odniesieniu do wszystkich treści bo mam takie dziwne wrażenie, że jednak spokojnie można sobie przy pomocy tego systemu kupić trochę pornografii - w każdym razie na pewno można za nią płacić Visą i mastercard. Zastanawiam się w jaki sposób można byłoby wyprowadzić temat z internetu, żeby się więcej ludzi o tych ciekawych praktykach dowiedziało.
A dzisiaj znalazłam jeszcze to - co prawda uderza w inne środowisko, ale również wprowadza cenzurę poprzez podmiot, który nie ma do tego żadnego prawa: http://piotrlipinski.pl/blog/2012/03/smashwords-i-cenzura-paypal/
Naprawdę, nie wiem, co tu się dzieje.
Ag
O! Dotarło i do nas. A myślałam że tylko za Wielką Wodą mają takie pomysły. Ciekawe czy jest to związane jakoś z postanowieniami Paypala. Po polsku można poczytać o tym tu: http://piotrlipinski.pl/blog/2012/03/smashwords-i-cenzura-paypal/
Dla mnie to jest przykład na to, że wielkie korporacje lubią mieć monopole i zaczynają o nie walczyć również w tych kwestiach, które powinny należeć do zwykłych ludzi.
W tym wszystkim dla mnie najbardziej przerażające jest to, że wśród niektórych grup istnieje pogląd, że jeśli ktoś ma swoją firmę, to w kwestiach światopoglądowych (a pornografia to też jest kwestia światopoglądu) może dyktować warunki swoim klientom i zapominają o tym, że wszyscy muszą być równie wobec prawa i nie może istnieć dyskryminacja jakichkolwiek grup. Podobnie było kiedyś z Selkarem, który podzielił swoich klientów na tych lepszych (którzy nie chcą czytać Grossa) i tych gorszych (tych, którzy chcą czytać Grossa).
W tym przypadku dodatkowo skandaliczny jest fakt, że o wszystkim zadecydowała tęczowość bearbook, bo "zarzuty" Mastercard i Visy były nieprawdziwe.
"Na dzień dzisiejszy operator krajowy nie wyrazi zgody na procesowanie filmów o tematyce erotycznej" - pardon, PROCESOWANIE? to wersja (w myśl podpowiedzi miho_kw) amerykańska przepuszczona przez Google translate (TM)?
Ciekawe, co z DotPayem dla OutFilm...
(Pod wszystkim innym, co tu zostało powiedziane, mogę się tylko również podpisać).
Prześlij komentarz