Nowe Wyzwanie Czytelnicze? [ostatnia aktualizacja]

Tak sobie ostatnio przypomniałem o naszym Fantastykonie i o tym, że właściwie to bardzo szkoda, że projekt umarł śmiercią naturalną. Prawdopodobnie stało się tak dlatego, że nałożyliśmy sobie zbyt ambitne zasady. Jednak rygorystycznie ustalona kolejność nie była dobrym pomysłem, bo nie każdy ma w tym samym czasie dostęp do tych samych książek i chociaż w założeniu było to dobrze umotywowane chęcią, aby wszyscy byli mniej więcej na bieżąco to jednak w mojej ocenie okazało się to ostatecznie dosyć demotywujące (W moim przypadku, gdy próbowałem się przemęczyć przez Punkt Omega). Poza tym idea z długimi analitycznymi debatami (chociaż rewelacyjna) była trudna do opanowania i może należało założyć, że wyjdą one same z siebie pod poszczególnymi wpisami? Choć z drugiej strony debaty o Dworcu Perdido wyszły nam nieziemsko ciekawe (właśnie do nich wróciłem i nie mogę wyjść z podziwu, jak to się zgrabnie udało).




Reasumując, zastanawiam się, czy nie moglibyśmy wrócić do tamtego wyzwania i kontynuować go w nieco zliberalizowanej formule i w nową listą lektur? To jest moje pytanie skierowane do Was: Macie ochotę?

A jeśli tak, to czy są jakieś pomysły na nowy zakres tematyczny? Ja z góry przyznaję, że myślałem, myślałem,  myślałem i nic nie wymyśliłem. Ostatnio był steampunk, więc może teraz s-f? może dark fantasy? a może historie alternatywne? Chyba że skorzystać z innego klucza, niż przynależność gatunkowa.

Co o tym myślicie?

[A tak na marginesie, czytam właśnie to moje narzekanie na Dworzec Perdido i bardzo mnie to bawi, bo poza tymi wszystkimi wadami, które tak skrupulatnie (wszyscy) wypunktowaliśmy Mieville'owi, to mnie się ta jego książka w sumie podobała].

-------------------------------------------------------



Ostatnia aktualizacja w tym temacie na Reborn Story:

Myślę, że możemy uznać głosowanie za skończone, na dzień 25 luty 2012 w ankiecie wygrała opcja queerowa. Co prawda wychodzi na to, że głosowało więcej osób, niż się zgłosiło pod wpisem. Być może ujawnią się później. Zakładam, że nasze queerowo-fantastyczne wyzwanie będziemy robić na Fantastykonie.  A więc jeżeli ktoś chce wziąć udział w wyzwaniu, a nie ma tam jeszcze konta, niech pisze do mnie pod adres: cedroo@gazeta.pl. Będę wysyłał dostęp i ewentualnie tłumaczył, że trzeba mieć konto na gazetowej platformie meilowej. Oczywiście nie rezygnujemy z drugiego pomysłu, bo on jest też bardzo ciekawy, natomiast na początek bierzemy na warsztat queer. 

Teraz organizacyjnie: (1) potrzebujemy kogoś kto wyszlifuje listę lektur. Jak napisałem już w komentarzach, przez ostatnie kilka lat siedziałem głównie w horrorze, a większość książek z listy jest mi nieznana, więc wolałbym, aby zrobił to ktoś bardziej kompetentny. (2) Fajnie byłoby też wysmażyć, jakiś ogólny tekst o queerze, co by programowo dookreślić o co nam w wyzwaniu chodzi. Chodzi mi o wstępik w tym stylu.

Zgadzamy się co do tego, że ramy czasowe wyzwania to 1 marzec 2012 - 1 lipca 2012? Myślę, że wtedy we wrześniu moglibyśmy powrócić do wyzwania nie-anglo. 

Pozwoliłem sobie zrobić kilka banerów do wyzwania w Photoscape. Cóż, zajęcia artystyczne nie były nigdy moją mocną stroną, a poza tym nie mogłem sobie odpuścić mojej skłonności do kiczu, więc jak ktoś ma ochotę zrobić swoje, to jak najbardziej zachęcam.













-------------------------------------------------------


Poprzednia aktualizacja:


No to lecimy dalej, w kwestii wyzwania. Pojawiły się dwie propozycje
1) jedna to motywy queerowe w fantastyce
2)fantastyka nieanglojęzyczna

Pod wpisem chęć udziału w wyzwaniu zasygnalizowało 5 blogerów: Charlie, Rusty, Urszula z bloga o dystopiach i Ysabell, ninedin

Tak sobie pomyślałem, żeby może w takim razie połączyć obydwie propozycje w jeden temat. Coś w stylu "Niszowa fantastyka"???? Co prawda sama nazwa sugeruje bardziej zajmowanie się mało popularnymi tytułami, ale tym razem chodzić nam będzie o (raz) niszowe tematy (queer) w fantastyce, i niszowych (w znaczeniu nieanglojęzycznych) twórców. Wtedy należałoby pewnie skompilować jedną wspólną listę.  Jak już jako tako uporządkowałem to wszystko sobie, to nie wiem, czy to byłby dobry pomysł. Przyznam szczerze, że obydwa pomysły podobają mi się nieziemsko, ale jak tak poczytałem o tych autorach i powieściach niemieckich i czeskich fantastów, to lekko zacząłem się skłaniać w tę właśnie stronę.

Tymczasem na podstawie propozycji pod wpisem proponuje taką o to, bardzo wstępną, listę lektur do obydwu wyzwań:

1. QUEER

Ursula LeGuin "Lewa ręka ciemności", opowiadanie "Dziewięć śmierci" (tutaj) (tutaj)
Ian MacDonald "Rzeka bogów" (tutaj)
Robin Hobb - seria o Bastardzie i Błaźnie (tutaj)
Clive Barker "Imajica" (tutaj)
Stanisław Lem "Wizja lokalna" (tutaj)
Lois McMaster Bujold - (tutaj coś z sagi: Świat pięciu bogów, Baarray, ale nie wiem, czy we wszystkich tomach i w jakim nasileniu pojawiają się queerowe tematy) (tutaj)
Elizabeth Bear "Undertow" (nie ma polskiego wydania)
Isaac Asimov "Równi bogom" (tutaj)
Lindqvist "Wpuść mnie" (tutaj)
C.S. Lewis "Trylogia kosmiczna" (tutaj)
Arthur C. Clarke "Spotkanie z Ramą" (tutaj)
Joe Haldeman "Wieczna Wojna" (tutaj)
Ian Watson Ognisty Robak (tutaj)
Jacqueline Carey Strzała Kusziela (tutaj)
Samuel R. Delany "Babel-17" (tutaj)
Mercedes Lackey (tutaj
Lynn Flewelling (tuta)
Anne Rice (coś z wampirzej sagi, chyba też by pasowało?, najlepiej Wywiad z wampirem) (tutaj)
Sinisalo "Nie przed zachodem słońca" (tutaj)
Ellen Kushner  (dowolna powieść z cyklu o Riverside) (niewydana w Polsce)




2. nie-anglo
(tutaj podaję głównie same nazwiska)
Lindqvist jak wyżej plus Ludzka Przystan (Szwecja) (tutaj)
Karl Michael Armer (Niemcy) Pustynny blues (tutaj)
Peter Schmidt (Niemcy) Zasada światła i ciemności (tutaj)
Adreas Eschbach (Niemcy) (tutaj)
Wolfgang Jeschke Ostatni dzień stworzenia (Niemcy) (tutaj)
Miroslav Zamboch (Czechy) (tutaj)
Karel Capek (Czechy) (tutaj)
Ludvik Soucek (Czechy) (tutaj)
Josef Nesvabka Drugie wcielenie Minehawy (Czechy) (tutaj)
Ondrej Neff (Czechy) (tutaj)
Frantisek Behounek (Czechy) (tutaj)
Frantisek Novotny: Długi dzień Valhalli (Czechy) (tutaj)
Thomas Mielke "Sakriversum" (Niemcy) (tutaj)
Andreas Eschbach "Gobeliniarze" (Niemcy) (tutaj)
Kir Bułyczow "Miasto na górze", "Przełęcz. Osada", "Pupilek" (Rosja) (tutaj)
Arkadij i Borys Strugaccy (Rosja) (tutaj)
Michaił Bułhakow Mistrz i "Małgorzata", "Psie serce" (Rosja)
Siergiej Łukjanienko (Rosja) (tutaj)
Nik Pierumow (Rosja) (tutaj)
Wiktor Pielewin (Rosja) (tutaj)
Andriej Bielanin (Rosja) (tutaj)
Siergiej i Marina Diaczenkowie (Ukraina) (tutaj) (tutaj)
Juan Galán (Chile) (tutaj)
Silvany de Mari (Włochy) (tutaj)
Krusvara (Chorwacja) "Wykonawcy Bożego Zamysłu" (tutaj)
Alexandra Pavelkova (Słowacja) "Opowieści o Vimce" (tutaj)
Sinisalo (Finlandia)  "Nie przed zachodem słońca" (tutaj)
Olga Gromyko (Białoruś) cykl o wiedźmie (tutaj)


To są oczywiście bardzo wstępne listy i ogólne i wymagające dokładnego przedyskutowania i uzupełnienia. Myślę jednak, że może nam się uda wystartować 1 marca (wyzwanie trwałoby wtedy do np. 1 czerwca?) z założeniem, że każdy czyta 5 książek? Co Wy na to?


37 comments

Charlie Librarian 16 lutego 2012 12:57

Nie brałem udziału w pierwszym wyzwaniu, ale z chęcią spróbuję teraz:)

Charlie Librarian 16 lutego 2012 13:43

A może klucz geograficzny? To znaczy trochę szeroko pojętej fantastyki z różnych krajów świata? Anglojęzyczna dominuje, dlatego może warto poznać coś innego? Oczywiście powinno być to co jest wydane u nas w Polsce:)

Rusty Angel 16 lutego 2012 18:06

Ooo, ja mam pomysł na wyzwanie! I chyba ci się spodoba. Proponuję, by kluczem były queerowe postaci - akurat jestem w nawrocie fascynacji trzecią płcią, ale można rozszerzyć temat na LGBTA. Niekoniecznie fantastyka, choć oczywiście z mojego punktu widzenia byłaby to opcja preferowana. I nawet mogę zaproponować wstępną listę lektur:

Ursula LeGuin "Lewa ręka ciemności"
Ian MacDonald "Rzeka bogów"
Robin Hobb - seria o Bastardzie i Błaźnie
Clive Barker "Imajica"
Stanisław Lem "Wizja lokalna"
Lois McMaster Bujold - właściwie nie wiem, która konkretnie powieść
Elizabeth Bear "Undertow"
Isaac Asimov "Równi bogom"

Cedro 16 lutego 2012 20:05

Charlie -> Powiem Ci tak, że jak zaproponowałeś temat, to zacząłem szukać jakiś przykładów fantasy nieanglo i kurde, nic nie mogłem znaleźć ;-) chyba, że słabo szukałem.

Rusty -> Masz całkowitą rację, że takie wyzwanie by mi się spodobało. W Lemie naprawdę są takie subtelności seksualne? Myślałem, że go ta tematyka nie rusza. W każdym razie, chyba póki co trzeba poczekać na więcej zainteresowanych, żeby coś rozkręcić.

urszula 16 lutego 2012 21:07

Ja się piszę! Genialna sprawa. Ale nie wiem, czy stricte z queerem nie będzie zbyt wąsko. Jednak nie znam wcześniejszej formuły wyzwania, więc chyba nie bardzo się mogę wypowiadać na ten temat.

Cedro 16 lutego 2012 21:30

urszula -> wcześniej wybraliśmy listę sztandarowych powieści steampunkowych.

Teraz myślę sobie, że dobrze by było mieć minimum 10 tytułów do wyboru, z czego czytamy plus minus 5, powiedzmy jedną na 5 miesięcy. W sensie: można więcej, jak ktoś chce, ale tak sobie myślę, że minimum 5, żeby można było mieć faktycznie jakiś ogląd w danym temacie.

Jeśli chodzi o ważne wątki queerowe w fantastyce, to pewnie można by jeszcze dorzucić:

1. Wpuść mnie Lindqvista (Tam jest bardzo ciekawy motyw seksualności jednej postaci)
2. Barkera: Sakrament
3. Ethan z planety Athos (O tym pisała Cydy na Fangirls -> też chyba by pasowało)
4. W trylogii Pullmana jest jeden gejowski wątek, ale to są postacie bardzo drugoplanowe chyba w środkowym tomie, więc raczej bez sensu
5. Oscar Wilde: Portret Doriana Graya

W ogóle ewentualną kopalnią tytułów mógłby być ten wątek w wiki:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Motywy_LGBT_w_literaturze

Rusty Angel 16 lutego 2012 22:34

No, Ethan też jest Bujoldowej i zdecydowanie lepiej się nadaje, bo Betanie to są rozproszeni po wszystkich powieściach cyklu o Milesie.

A do bibliografii dodałabym tez to: http://en.wikipedia.org/wiki/Third_sex#Art_and_literature

Charlie Librarian 17 lutego 2012 00:23

Cedro - W którymś z ostatnich numerów "Nowej Fantastyki" było o fantastyce francuskiej, sprawdzę później.

Link do dyskusji o niemieckiej fantastyce na gildia.pl:
http://www.forum.gildia.pl/index.php?topic=9597.0

Może coś z naszych południowych sąsiadów:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Czescy_autorzy_fantastyki

http://www.mag.com.pl/forum/viewtopic.php?t=496&sid=9c08c3c536326ffc03a9f95c06d95279

Trochę można pogrzebać:) I coś wybrać.

Rusty Angel - "Wizję lokalną" Lema czytałem ostatnio i tam raczej chodziło o nietypowy sposób rozmnażania się Luzjan, a nie wątki LGBT:) Lem również w rozbrajający i bardzo zabawny sposób rozprawia się z naszym "ludzkim" podejściem do spraw seksu, rozmnażania, przyzwoitości i moralności:)

Z chęcią przeczytam wymienione książki, większości nie znam:)

Cedro 17 lutego 2012 11:39

Charlie -> "Wizję lokalną" Lema czytałem ostatnio i tam raczej chodziło o nietypowy sposób rozmnażania się Luzjan, a nie wątki LGBT"

Mi się wydaje, że Rusty nie chodziło o stricte wątki LGBT w literaturze fantasy, ale o wszelką niejednoznaczną seksualność bohaterów. W Lewej ręce ciemności też ciężko mówić jednoznacznie o wątkach LGBT.

Zaraz przejrzę podrzucone przez Ciebie linki.

Ysabell 17 lutego 2012 12:18

Pomysł zacny, zwłaszcza jeśli w samym wyzwaniu miałby być element dyskusji, a nie tylko "przeczytaj, zrecenzuj, zalinkuj" jak to bywa zazwyczaj.

Porządne SF bym sobie chętnie poczytała (wreszcie bym iała kolejną motywację), tak samo fantastykę rosyjską (uwielbiam), a nawet czeską.

Co do LGBT, to bym się nie pisała, bo o ile wątki ciekawe, to chyba dla nich bym po książki nie sięgała. Ale mogę podrzucić tytuł: w "Wiecznej wojnie" Haldemana jest ciekawy (moim zdaniem) motyw akceptowalności społecznej konkretnych orientacji seksualnych. Wątek mocno poboczny, ale moim zdaniem wystarczająco ciekawy żeby się zapoznać.

urszula 19 lutego 2012 13:57

Pięć łącznie czy po pięć z obu list? Karel Čapek – jestem bardzo na tak :). A ze swojej antyutopijnej bajki proponuję jeszcze Zamiatina. I w ogóle może by tak na wschód zerknąć i np. braćmi Strugackimi się zainteresować?

ninedin 19 lutego 2012 13:57

Ja też chcę wziąć udział. I temat GLTB bardzo mi się podoba. Jak już Bear, to obok/alterantywnie z Undertow proponowałabym "Carnival". Oj, podoba mi się taki plan.

Cedro 19 lutego 2012 14:18

urszula -> no bo to są listy wyzwań, takie bardzo wstępne do dwóch pomysłów, jakie pojawiły się pod propozycją wyzwania. I albo robimy na razie jedno wyzwanie i wybieramy pomysł 1 albo pomysł 2, albo łączymy je w jedną długą listę, co w tej chwili wydaje mi się słabym pomysłem. Można również założyć, że organizujemy obok siebie dwa wyzwania i wtedy by chyba wyszło po 5 książek z każdej listy. wówczas można ewentualnie wydłużyć czas trwania obu wyzwań. Byłyby sobie obok siebie i wówczas każdy by znalazł coś dla siebie z każdego z nich. No chyba, że najpierw robimy jedno albo robimy drugie. ALE TO JUŻ ZALEŻY OD WAS I TEGO, CZY CHCECIE I JAK CHCECIE??!!

Poza tym byłoby super gdybyś podrzuciła nam parę tytułów ze swojego dystopijnego podwórka, i wschodu, jak znasz nazwiska i tytułów. Mój problem z kompilacją tego typu list polega na tym, że ja przez ostatnie lata siedziałem głównie w horrorze, więc moja wiedza na temat szeroko pojętej fantastyki jest bardzo powierzchowna.

ninedin -> jak masz jeszcze jakieś propozycje do listy to podrzucaj. Z Bear jest ten problem, że nie została wydana po polsku chyba, ale oczywiście opcjonalnie mogą być też książki nieanglojęzyczne. Why not

urszula 19 lutego 2012 15:15

Według mnie lepiej nie łączyć: albo–albo. Oba pomysły mi się podobają, i to bardzo, ale dwa tematy naraz (plus inne, bieżące rzeczy do czytania) działałyby na mnie mocno mózgopląsogennie.

Okej, pomyślę nad jakimiś okołodystopijnymi tytułami ze strefy wolnej od angola i coś w tygodniu podrzucę. Dla mnie bomba – byłaby motywacja, żeby coś sobie odświeżyć oraz jakieś zaległości lekturowe ponadrabiać :).

Cedro 19 lutego 2012 15:33

W takim razie trzeba ostatecznie zdecydowac od ktorego wyzwania zaczynamy.

ninedin 19 lutego 2012 16:29

genderowo/queerowo, tak z głowy i bez namysłu:

Ellen Kushner, z niewydanych w Polsce (dowolna powieść z cyklu o Riverside), bo fajna jest :)

"The Lovers" Philipa Jose Farmera, ale nie mam pojęcia, czy to się po polsku ukazało.

Samuel R. Delany, "Dhalgren", albo nieco bardziej konwencjonalna "Babel-17"

A jakiejś słodko romansowo-angstowej fantasy typu Mercedes Lackey albo Lynn Flewelling byśmy nie chcieli? Ja je obie kiepsko znoszę, no ale. Albo Jacqueline Carey, królową kiczu, u której jednakowoż seksualność (także ta mniej normatywna) stoi w centrum systemu religijno-politycznego świata ("Strzała Kusziela" i następne tomy cyklu).

Opowiadanie "Dziewięć śmierci" Ursuli K. Le Guin (gdzie w centrum jest kwestia klonowania i emocjonalnych, ale także stricte erotycznych związków, jakie łączą osoby będące de facto kopiami).

Jak mi się coś jeszcze przypomni, to dam znać :)

Charlie Librarian 19 lutego 2012 18:09

Można zająć się najpierw jednym wyzwaniem, a później drugim:) Nie będę ukrywał, że nie anglo jest mi bliższa:) Wschód też jest dobry i Strugackich bardzo bym chciał sobie przypomnieć. Nie wiem czy kojarzycie taką starą serię wydawniczą Wydawnictwa "Iskry" Fantastyka-Przygoda było tam sporo ciekawych pozycji. Trochę można książek wziąć stamtąd. Ale nie za dużo, żeby nie było zbyt wiele staroci. Głównie przydałoby się poznać co tam obecnie się dzieje w tej nie anglojęzycznej fantastyce:)

Ysabell 19 lutego 2012 21:05

Z fantastyki niemieckiej Fritz Leiber (tutaj albo któreś opowiadania o Fafrydzie i Szarym Kocurze, czyli fantasy, albo jakieś SF, np. "Wędrowiec")i Thomas Mielke ("Sakriversum"). Eschbacha może "Gobeliniarzy".

Z Rosjan (jeśli bierzemy ich pod uwagę w nieanglo), bardzo, bardzo polecam Kiryła Bułyczowa, ale nie z jego sztandarowymi humorystycznymi opowiadaniami guslarskimi, tyko z czymś poważniejszym (zwłaszcza "Miasto na górze", ale może być też dylogia "Przełęcz. Osada", ew. coś o agencie FK albo "Pupilek"). Poza tym z Rosji, oczywiście Strugaccy, może może Sniegow, z młodszych można by sięgnąć po Łukjanienkę, Pierumowa czy ew. Pielewina. Z luzem możemy też dorzucić "Mistrza i Małgorzatę" (albo chociaż "Psie serce") Bułhakowa. Wychodziły też u nas ostatnio powieści Bielanina.

Z Czechów, tak jak napisałaś: Capka (najlepiej byłoby R.U.R., ale nawet nie wiem, czy wyszedł po polsku, więc pewnie "Inwazję jaszczurów" lub "Krakatit") i Żambocha (ja chyba najchętniej "Sierżanta"). "Długi dzień Valhalli" Novotnego miał bardzo różne recenzje, więc nie jestem pewna, ale może warto spróbować.

Są jeszcze popularni Diaczenkowie (oni chyba z Ukrainy), Solaris wydało dwie powieści Juana Galána (Chile), wyszły też u nas trzy powieści dla młodzieży Silvany de Mari (Włochy), "Wykonawcy Bożego Zamysłu" Krusvara (Chorwacja), opowiadania "Opowieści o Vimce" Pavelkowej (Słowacja), "Nie przed zachodem słońca" Sinisalo (Finlandia) i cykl o wiedźmie Olgi Gromyko (Białoruś).

Jak można się domyślić, optuję za drugą propozycją. :D

urszula 19 lutego 2012 23:02

RUR wyszedł w jakimś zbiorze dramatów bodajże w latach 50. (miałam w rękach kilka lat temu), jednak poza dużymi bibliotekami jest praktycznie nie do zdobycia. W sieci oprócz czeskiego oryginału jest jeszcze angielskie tłumaczenie na Creative Commons, ale to trochę straszne w ten sposób RUR poznawać ;) [http://ebooks.adelaide.edu.au/c/capek/karel/rur/].

Cedro 20 lutego 2012 22:05

Ysabell, dopisałem do listy nie anglo tytuły, które wymieniłaś w komentarzu. W ogóle wielkie dzięki za nie, bo dzięki nim lista nie anglo bardzo się wzbogaciła, a ja sobie przy okazji przypomniałem o całej trylogii Łukianienko i postanowiłem właśnie po nią sięgnąć. :-)
A ten Fritz Leiber to jednak jankes:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Fritz_Leiber

Ysabell 21 lutego 2012 10:53

A no to szkoda, że jankes. Wybacz błąd, ale większość pisałam z głowy (czyli z niczego). :)

ninedin 21 lutego 2012 18:39

@ Nie przed zachodem słońca

To by do queerowego też zdecydowanie pasowało... I to jak!

Rusty Angel 23 lutego 2012 11:00

@ninedin

Może wreszcie zmobilizowałoby mnie to do kupna własnego egzemplarza, bo książka bardzo mi się podobała.

@cedro na FB

Bo ja nie mam konta na FB, ale chciałam powiedzieć, że nie chcesz czytać "Kusziela". Polecamy go w bibliotece klubowej, jak ktoś nam zajdzie za skórę, bo to bardzo zła książka jest. Pomysł niezły, ale wykonanie leży i kwiczy, a potraktowanie motywów BDSM woła o pomstę do nieba.

ninedin 23 lutego 2012 18:53

@ Rusty Angel, Kusziel

A ja się noszę z napisaniem wpisu o Carey i jej cyklu (yeah, przeczytałam całość...). Nie żebym się z Twoją diagnozą nie zgadzała...

Rusty Angel 23 lutego 2012 19:34

@ninedin

Podobno potem jest lepiej, ale ja nie wyszłam poza pierwszy tom.

ninedin 25 lutego 2012 15:21

Proponuję, żeby Rusty napisała wstępik (jeżeli zechce), ona siedzi w tym temacie i jest naprawdę kompetentna. Albo Fabulitas, ale nie wiem, czy ona byłaby naszym wyzwaniem zainteresowana.


Ja mogę napisać mini-komenty do tych książek z listy, które znam (=znacząca większość), każdy zresztą może, i można by wtedy ustalić, czy coś z niej wypada/ coś dokładamy.

urszula 25 lutego 2012 15:25

A jeśli chodzi o Rice, może lepszy od wampirów byłby Krzyk w niebiosa? Choć to niefantastyka jednak, hm.

Cedro 25 lutego 2012 15:53

@ninedin, jeżeli Rusty by tylko zechciała, to byłoby fajnie.

@co do komentarzy do książek, to super. chodzi, myślę, głównie o doprecyzowanie listy lektur, w sensie dokładnie tytuły. Ale też pewnie przydałoby się parę słów komentarza, żeby ewentualny czytelnik wiedział mniej więcej na co się nastawiać.

@urszula -> no własnie niestety Krzyk w niebiosa to nie fantastyka, ja miałem bardzo dużo takich tytułów, a potem sobie uświadamiałem, że przecież to nie fantastyka. Myślę, że wampiry Rice są dobrym przykładem na motywy LGBT w literaturze fantasy. Najlepiej chyba widać to w Wywiadzie z Wampirem, no i WzW jest moim zdaniem najlepszy artystycznie, ale w pozostałych tomach z serii tego też jest dużo, a czasami bardziej jednoznacznie (Wampir Armand) (co nie znaczy lepiej)

Rusty Angel 25 lutego 2012 18:38

O rany, dobrze, że tu zajrzałam do komentarzy - ale od razu mówię, że nie ma najmniejszych szans, bym zdołała napisać taki tekst do pierwszego marca. Mogę się zająć listą lektur bez problemu za to.

Cedro 25 lutego 2012 18:59

spoko, spoko. Ja już kogoś mam do napisania nam tekstu o queerze. Rusty, to zajmij się z ninedin odpicowaniem listy lektur.

Rusty Angel 25 lutego 2012 19:07
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Rusty Angel 25 lutego 2012 19:33

Zrobiłam przesiew, zostało mi 7 lektur. Wyrzuciłam niewydane w Polsce i te, które nie skupiają się na queerowych postaciach (choć są wyjątki), potem zastosowałam klucz tematyzcny i efekt jest taki:

1. Ursula LeGuin "Lewa ręka ciemności" - dymorfizm płciowy
2. Lois McMaster Bujold "Ethan z planety Athos" - homoseksualizm
3. Johana Sinisalo "Nie przed zachodem słońca" - bestializm
4. Joe Haldeman "Wieczna Wojna" - zmiana modelu seksualności pod wpływem upływającego czasu
5. Isaac Asimov "Równi bogom" - trzecia płeć
6. John Ajvide Lindqvist "Wpuść mnie" - wampiryzm
7. Jacqueline Carey "Strzała Kusziela" - BDSM

Nie wiem, jak wyglądają zasady i czy narzucamy tym razem listę lektur, ale uważam, że te książki będą najciekawsze. Reszta pozycji z listy może pozostać jako rezerwowa lub zastępcza (np. "Wywiad z wampirem" zamiast Linqvista).

Also, nie podoba mi się na bannerkach skrótowo napisane wyzw.czyt., można to wyrzucić?

Cedro 25 lutego 2012 20:54

Jeżeli chodzi o Wpuść mnie, to wpuść mnie nie jest queerowe, bo jest motyw wampira, ale z powodu prezentowania seksualności dzieci i z powodu całego ten cross-genderowego motywu, który się tam pojawia.

Co do wywiadu z wampirem to tam są bardzo wyraźne wątki gejowskie, więc myślę, że ten tytuł jest ważny. Oczywiście i tak z listy każdy sobie wybierze, na co ma ochotę, ale myślę, że ostatecznie lista powinna być, jak najszersza.

Również zostawiłbym Ognistego Robaka Watsona, bo tam jest moim zdaniem jeden z najbardziej spektakularnych transgresji tożsamościowych. Fakt, że dotyczy to tylko początkowej częsci książki, ale to jest ważny element.

Co do reszty książek to się nie wypowiadam, bo ich nie znam :-)

Bannery bez podpisu dodane

stray-alchemist 29 lutego 2012 13:31

Można się jeszcze dopisać do wyzwania? Temat uważam za bardzo ważny i absolutnie cudowny, a na liście znalazły się książki, do których bardzo chętnie wrócę, i te, po które od dawna próbuję sięgnąć...
Swoją drogą, jeszcze jedna propozycja, choć przy tej książce się nie upieram jakoś bardzo - "Palimpsest" C.M. Valente.

Cedro 29 lutego 2012 15:11

No pewnie, Im więcej tym lepiej. (Ale banał). W każdym razie, skoro polecasz Palimpsesta, to nie widzę powodu, żeby go nie dodawać.

Mieliśmy rozpocząć wyzwanie 1 marca, ale coś mi się wydaje, że będzie mały poślizg. W każdym razie jak chcesz zostać dopisana jako użytkownik na Fantastykonie (linkuje na początku notki), żeby móc dodawać wpisy, to musisz mieć konto meilowe na gazeta.pl./ Blox.pl uznaje tylko tamte konta meilowe. Jak będziesz miała do daj znać na cedroo@gazeta.pl, to wyślę ci zaproszenie do Fantastykonu.

Pozdr

Charlie Librarian 13 marca 2012 21:57

Ja zacząłem czytać "Równi bogom" z listy podanej przez Rusty Angel. Pytanie co robić jak skończę?

Zabierać się za następną, napisać recenzję na blogu i zlinkować do fantastykonu i czekać, aż ktoś jeszcze przeczyta?
Czy uzbierać sobie więcej lektur i dopiero wtedy pisać? Trochę zagubiony się czuję:)

Cedro 14 marca 2012 13:25

Charlie, wysłałem ci @

Prześlij komentarz