styczniowy karnawał blogowy [1/2012]

Postanowiłem ukraść dziewczynom z Fangirls' Guide to The Galaxy pomysł na ozdabianie comiesięcznych zestawień blogów karnawałowymi maskami.  W tym miesiącu maska zdecydowanie nie-apolityczna. Poza tym zasady pozostają bez zmian.




Czwarty (styczniowy) karnawał blogowy na Reborn Story


1. Unreality magazine - When Disney Goes Steampunk

Na początek linkuję do dwóch notek bardziej do oglądania, niż do czytania. Inspirująca wariacja na temat tego, jak wyglądaliby bohaterowie Disneya, gdyby przypadło im żyć w steampunkowej rzeczywistości. A obok jeszcze link do przezabawnego zestawienia z jedzeniem w roli głównej.

2. Kulturą w płot - Mroczny Rycerz powstaje w swedowwanym zwiastunie

Czekam na nowego Batmana prawie tak bardzo jak na nowe Silent Hill (Na nowe Silent Hill trochę bardziej). Zwiastun zapowiadający nowego Batmana nie zwala z nóg, co tu dużo mówić. Na jego bazie powstał bardzo zabawny, trochę prześmiewczy fanowski zwiastun. Wart obejrzenia. Oprócz tego linkuję jeszcze do innego wpisu na blogu Kulturą w płot: Również filmowe przeróbki. Tym razem jako fragmenty książek dla dzieci.

3. Fangirl's Guide to the Galaxy - Alfabet na półce, A-Z, część pierwsza, 2012 filmowo Zombies vs fairytales

Bardzo lubię tego typu bibliofilskie wpisy i zawsze żałuję, że sam już nie mogę pochwalić się biblioteką. Może kiedyś mógłbym opisać bibliotekę moich rodziców? Ona jest całkiem spora i to nawet mogłoby być interesujące, co czytali ludzie w latach 80', bo o ile się orientuję duża część ich zbioru pochodzi z tamtych czasów.
Drugi z wyróżnionych wpisów do genialnie mrówcza robota: bardzo szczegółowa lista filmów, jakie pojawią się w dystrybucji w 2012. Będzie z czego wybierać.

4. Konsument Kultury - Gunnar w ogniu polskiej dewocji

Bardzo ciekawa i inteligenta recenzja filmu na który nie poszedłem do kina (chociaż się wahałem), bo ostatecznie nudzą mnie filmy o wierze, nawróceniu, szukaniu Boga i całego tego religijnego zapętlenia. Ale gdybyście mieli z dzisiejszego karnawału wybrać tylko jeden wpis do przeczytania, to koniecznie wybierzcie właśnie ten.

5. meh! - Recenzja recenzji

Albo ten.  Przezabawna recenzja recenzji tak złej, że aż dobrej o do tego recenzja recenzji bardzo złej książki. Więc siedzimy w klimatach meta po uszy. A tak na serio to właśnie za to lubię Internet, że tutaj komentarz komentarza do komentarza nie jest niczym niezwykłym i życie robi się od razu ciekawsze.

6. Mistycyzm popkulturowy - Krzywa wypadkowa

Mistycyzm popkulturowy został już na dobre mistycyzmem popkulturowym. A linkuję do wpisu, w którym Misiael zastanawia się jak czytać literaturę tych, których poglądy polityczno-społeczne pasują nam tak mało, że aż staje się to problemem. Czyli: Czy da się czytać powieści pisarzy prawicowych bez wstrętu dla samego siebie?

7. Drogi panie Freudzie - Zawsze gdy uprawiasz homo seksualizm ginie mały kotek

Wiem, że dopiero co linkowałem do bloga Drogi panie Freudzie, ale jak zajrzycie pod link to zrozumiecie, że nie mogłem Wam nie polecić nowego wpisu. Słowem: To trzeba przeczytać.

[źródło zdjęcia]

7 comments

Misiael 31 stycznia 2012 09:22

@nowe Silent Hill

Ja truchleję ze strachu patrząc, co Konami robi ze swoją legendarną marką. Nie, żebym miał coś do Czechów z Vatra Games, ale... poważnie, po zobaczeniu trailera gry z podłożonym utworkiem KoRnu naprawdę zacząłem się przejmować. Klimat osnutego mgłą miasteczka znany z poprzednich gier jakby gdzieś umknął. Marzy mi się Silent Hill produkcji Frictional Games... Mmmm.

Cedro 31 stycznia 2012 09:44

Wiem o czym piszesz, ale skoro ja przełknąłem w miarę bezboleśnie nawet The Room i Homecoming, to chyba jestem jakimś skończonym fanem serii, więc tamto pewnie też przełknę. :-)

Rusty Angel 31 stycznia 2012 10:09

Aww, dziękujemy za wyróżnienia! Mój karnawał będzie jutro,a le właśnie się zastanawiam, czy nie podmienić maski na taką jak twoja - w końcu warto w ten sposób upamiętnić miesiąc, w którym internauci porzucili swoje komputery i wyszli na ulice.

Misiael 31 stycznia 2012 10:15

@Cedro

The Room nie był taki zły, jak chcą niektórzy. Być może pojadę po bandzie, ale stawiam go (niemal) na równi z trójeczką. Takie wyjście z Silent Hill Town potraktowałem jako naturalny krok w rozwoju serii i potrafiłem wybaczyć grze ewidentne niedoróbki.

Cedro 31 stycznia 2012 16:34

@Misiael, no nie był taki zły, ale chyba potrafił być najbardziej irytujący. Chociaż też miał swój niepowtarzalny klimacik, którego inne Silent Hille nie miały. I na plus, że starali się dopracować drugoplanowych bohaterów, z różnym skutkiem, ale starali się.

@Rusty
To z tą maską -> to to dokładnie jest dlaczego wziąłem taka maskę a nie inną, bo pomyślałem, że długo pewnie nie będzie tak pospolitego ruszenia z maską w tle, więc warto z korzystać. Ja osobiście bardzo lubię to, że karnawał na Fangirls jest zawsze pierwszego dnia miesiąca. Zwłaszcza, że zawsze jest na co czekać :-)

Rusty Angel 1 lutego 2012 10:36

Się staram, no.

Cyd 7 lutego 2012 01:06

Podoba mi się określenie "genialnie mrówcza robota" :]

Prześlij komentarz